Chny podejmują Bułgarów.

0

W piątek czekają nas kolejne spotkania w siatkarskich Mistrzostwach Świata. Już o 13:00 na Ergo Arenie, Bułgarzy będą podejmować Chińczyków.



ZOBACZ OFERTĘ BET365 NA TO SPOTKANIE

Reprezentacja Bułgarii w poprzednim spotkaniu pomimo iż była faworytem, to przegrała mecz z Kanadą. Bułgarzy tym samym potwierdzili słabą dyspozycję o której mówili eksperci przed mundialem. Pomimo iż po trzech setach wszystko wydawało się pod kontrolą podopiecznych Plamena Konstantinova, to w czwartej i piątej partii Bułgarzy pozwolili się odbudować Kanadyjczykom i przegrali to spotkanie 3-2. Już w tegorocznej Lidze Światowej widać było słabszą formę Bułgarów. Reprezentacja Konstantinova do grupy trafiła z Serbią, USA oraz Rosją. Ostatecznie Bułgarzy zakończyli rozgrywki na ostatnim miejscu zdobywając tylko cztery punkty. Bardzo głośno mówi się też o konflikcie w kadrze na linii trener – zawodnicy. W najważniejszych momentach zawodzą też liderzy reprezentacji, a bez tego ciężko wygrywać.

Chiny bardzo pewnie rozpoczęły tegoroczny mundial. W pierwszych dwóch spotkaniach pewnie ograły swoich rywali Egipt oraz Meksyk, tracąc przy tym tylko dwa sety. W dwóch pierwszych meczach, ani przez chwile przewaga Chin nie podlegała dyskusji. Najlepszym graczem był Yuan Zhi, który w obu spotkaniach zdobył prawie 50 punktów. Również i w rozgrywkach Ligi Światowej Chińczycy zaprezentowali się bardzo dobrze. W grupie mierzyli się z z Hiszpanią, Słowacją oraz Portoryko. Azjaci wygrali swoją grupę i spokojnie awansowali do turnieju finałowego.

Faworytem tego meczu wydają się być Bułgarzy. Jednak będący na fali Chińczycy na pewno są w stanie prowadzić walkę jak równy z równym z będącą w dołku drużyną Bułgarii. Ostatnie spotkanie tych drużyn miało miejsce podczas tegorocznego Memoriału Huberta Wagnera. Wtedy górą byli Bułgarzy, którzy ograli swoich rywali 3-2.

Bet365 na zwycięstwo Bułgarii oferuje kurs 1.40, a na to iż wygrają Chiny – 4.50.

Już teraz otwórz konto na Bet365 i odbierz swój darmowy bonus!

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.