Analiza meczu: Betis – Albacete

0

Dzisiaj o godzinie 18:00 rozpocznie się kolejna runda hiszpańskiej: Liga Adelante, jak co weekend nie możemy narzekać na brak emocji, bo jest kilka ciekawie zapowiadających się pojedynków. Powoli krystalizuje się już sprawa awansu, jak i spadku z ligi. Jednak do końca sezonu jeszcze sporo meczy i drużyny walczące o swoje cele, nie mogą za wcześnie odpuszczać. Spotkanie, które bez wątpienia zasługuje na uwagę to pojedynek pomiędzy Realem Betis Sevilla, a Albacete Balompie. Piłkarze z Sevilli mimo straty ośmiu punktów, maja jeszcze szanse na awans i do końca będą o niego walczyć, gdyż takie są założenia klubu, a nowy trener Victor Fernandez na konferencji przed meczowej zapowiedział, że jego zespół jeszcze stać, aby osiągnąć ten sukces, a kluczem do tego mają być spotkania na własnym boisku.

Gospodarze dzisiejszego spotkania w tym sezonie grali raz lepiej, raz gorzej, ale na własnym obiekcie jeszcze nie przegrali. Legitymują się dobrym bilansem:
6 – zwycięstw,
5 – remisów,
0 – porażek.
Co prawda sytuacja ta mogła by wyglądać jeszcze lepiej, ale kilka remisów z zespołami, które Betis powinien pokonać, popsuło tą statystykę. W ostatnim meczach, podopieczni Fernandeza na własnym obiekcie grali dwa razy z czego, raz wygrali i raz zremisowali. Z czego ten remis, nie z byle kim, bo z liderującym zespołem Hercules Alicante. Pozostałe mecze to jeszcze jedno zwycięstwo, jedna porażka i jeden remis. Co prawda nie wygląda to może nad wyraz zachwycająco, ale trzeba zaznaczyć, że zespoły z którymi się mierzyli nie należą do słabeuszy w lidze, więc mimo wszystko forma zespołu jest, jak najbardziej w porządku. Dla przykładu weźmy pięć ostatnich meczy na Estadio Manuel Ruiz de Lopera w Sevilli, gdzie Betis wygrał trzy pojedynki, dwa remisując. Po tym jak obsadę trenera objął nowy szkoleniowiec, widać że w zespół wstąpił nowy duch i do swoich pojedynków podchodzą z ogromną wiarą zwycięstwa i sukcesu na koniec rozgrywek. Gospodarze do sobotniego spotkania przystąpią praktycznie w podstawowym składzie, nie obecni są tylko: Vega i Juanma, jednak roszady te nie powinny mieć wpływu na przebieg spotkania.
Przyjezdni to drużyna, która w tym sezonie na obcych obiektach nie radzi sobie za dobrze, ale czegoż możemy się spodziewać po ekipie, która walczy o utrzymanie się na zapleczu Primera Divisione. Ich bilans wygląda następująco:
3 – zwycięstwa,
4 – remisy,
5 – porażek.
Warto również wspomnieć, o tym że w ostatnim czasie ekipa gości często remisuje, bowiem na pięć ostatnich pojedynków aż cztery zakończyli podziałem punktów, raz przegrali i było to w ostatnim spotkaniu wyjazdowym, z drużyną Real Union, która w tym sezonie okupuje przedostatnie miejsce. Przed tygodniem natomiast, ekipa Albacete na własnym terenie mierzyła się z ostatnim w lidze Castellonem i zaledwie zremisowali 1:1. Ogólnie spośród pięciu ostatnich pojedynków z górnej połówki, grali tylko z Cartageną, z którą to na własnym obiekcie zdołali zremisować. Reszta, to drużyny należące do najsłabszych w lidze i remisy czy porażki z nimi, to raczej oznaka spadku formy. Do tego warto dodać, że goście dzisiejszego pojedynku będą sobie musieli radzić bez kontuzjowanych: Tarantino oraz Verza. Zarówno jeden, jak i drugi grywali w podstawowym składzie.

Jeżeli Real Betis chce się jeszcze włączyć w walkę o awans do Primera Divisione i po roku nie obecności w niej, wrócić tam, to z takimi rywalami, jak nad wyraz przeciętne Albacete, na własnym terenie, nie może gubić punktów. Co gorsza dla Betisu liczą się tylko i wyłącznie trzy punkty i powinni je dzisiaj zdobyć, gdyż grają z jednym ze słabszych zespołów w całej lidze, a do tego znajduje się on bez formy, więc jeśli był go w stanie pokonać przed ostatni zespół w Liga Adelante, to tym bardziej problemów nie powinni mieć piłkarze z Sevilli.

Typ: 1
Kurs: 1.60

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.