Kowalczyk znów najlepsza na TDS?

0

29 grudnia w Oberhofie rozpoczną się zmagania na zawodach Tour de Ski. Jedna z najważniejszych imprez w sezonie biegaczy rozpocznie się standardowo 2,5 kilometrową płaską trasą, by skończyć się morderczym podjazdem pod górę. To bardzo korzystne dla Kowalczyk, której siła tkwi przecież w bardzo dobrym przygotowaniu kondycyjnym.

Polka zresztą będzie broniła tytułu sprzed roku z TDS. Wygląda na to, że w tym roku zadanie to może być nieco ułatwione. W niedzielę media obiegła wiadomość, iż w tym roku na TDS nie zobaczymy Bjoergen. Największa rywalka Kowalczyk i liderka rankingu ma problemy z sercem, przez co musiała zrezygnować z tych zawodów. Problemy zdrowotne na szczęście nie uniemożliwią Norweżce kontynuowanie kariery sportowej. Nie mniej jednak oznacza to, że Kowalczyk odpadła największa rywalka w drodze po tytuł na TDS. Media wspominają jeszcze o Johaug, jednak od paru lat ta zawodniczka nic już wielkiego nie osiąga, a sezon jest zdominowany przez duet Kowalczyk-Bjoergen. Możemy więc oczekiwać obronienia tytułu przez Polkę.

Oczywiście trener Kowalczyk narzeka na warunki treningowe w Polsce. Podobno musi przemierzać codziennie 65 kilometrów z domu do Zakopanego, by trenować. Podobno pętla, na które ćwiczy ma tylko 1200 m. Podobno ma do dyspozycji tylko sztuczny śnieg. Nie mniej jednak Kowalczyk w podobny sposób trenuje nie pierwszy raz i jakoś te czynniki nie przeszkadzały jej wcześniej w osiąganiu sukcesów. Ot, taka gadka marketingowa.

Jak powiedzie się Kowalczyk na TDS? Wypada tylko poczekać na kursy bukmacherów, by postawić na zwycięstwo Polki

Już teraz otwórz konto na Betclic i odbierz swój darmowy bonus!

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.