Mecz roku dla Genoi, finał dla Valencii

0

W Lidze Europejskiej większość czwartkowych spotkań jest praktycznie bez stawki, a drużyny walczą między sobą już tylko o prestiż i punkty rankingowe. Radzimy, więc skupić się na tych zespołach, które jeszcze nie są pewne awansu, a mecze o przysłowiową „pietruszkę” odpuścić.
Najciekawsza sytuacja jest w grupie B, w której szanse na awans mają trzy drużyny. Teoretycznie najłatwiejsze zadanie ma Lille. Jeśli francuski zespół pokona Slavię Praga to zapewni sobie grę w 1/16 finału i nie będzie już zainteresowany wynikiem meczu Genoa – Valencia. Naszym zdaniem właśnie Włosi albo Hiszpanie pożegnają się dzisiaj z rozgrywkami.
Valencia jest w komfortowej sytuacji, ponieważ wystarczy jej remis, natomiast Genoę interesuje tylko zwycięstwo. W pierwszym meczu na Estadio Mestalla górą byli podopieczni Unaia Emery’ego, którzy wygrali 3:2 po bramce Davida Villi z rzutu karnego w końcówce spotkania.
Dzisiaj gospodarze prędzej czy później będą musieli się odkryć i ruszyć do zdecydowanych ataków, a to może być woda na młyn dla szybkich piłkarze „Los Ches”. Z kolei dla hiszpańskiej drużyny zgubna może okazać się gra na remis, bo Genoa ma w swoim składzie świetnych ofensywnych zawodników (Floccari, Palladino, Sculli, Rodrigo Palacio, Hernan Crespo), którzy jedną akcją potrafią odwrócić losy rywalizacji. Zespół „Rossoblu” ma na swoim koncie 28 bramek w Serie A (więcej zdobyli tylko piłkarze Interu i Juventusu), co dobrze świadczy o skuteczności graczy klubu ze Stadio Luigi Ferraris. Wielkim atutem gospodarzy jest gra przed własną publicznością, gdzie dotychczas w europejskich pucharach wygrali osiem z dziewięciu spotkań, notując tylko jedną porażkę w półfinale Pucharu UEFA z Ajaksem Amsterdam (2:3), ale to było ponad 17 lat temu (gola na wagę zwycięstwa dla holenderskiej drużyny zdobył w doliczonym czasie gry Aron Winter).
– To jest dla nas najważniejszy mecz w tym roku, gdyż w decydującym spotkaniu zagramy z bardzo mocną drużyną ? nie ukrywa trener Genoi, Gian Piero Gasperini. – Nikt nie musi nas dodatkowo motywować, bo każdy jest świadomy wagi meczu – dodał pomocnik „Rossoblu”, Ivan Juric.
Piłkarze Valencii mogą mieć dzisiaj problemy w portowym mieście, ponieważ w Italii wygrali zaledwie jeden raz w dziesięciu spotkaniach, a aż sześciokrotnie schodzili z boiska pokonani! Z drugiej strony Hiszpanie przegrali tylko jeden z ostatnich 13 wyjazdowych meczów w europejskich pucharach i to jest dobra wiadomość dla fanów „Nietoperzy”.
Madrycki dziennik „As” pisze, że spotkanie w Genui jest pierwszym finałem w obecnym sezonie dla Davida Villi i spółki. Gazeta podkreśla, że drużyna z północnych Włoch u siebie jest trudna do pokonania i Valencia musi przystąpić do tego meczu maksymalnie zmobilizowana. I tak też jest. Trener Valencii bardzo liczy na gole swojego najlepszego strzelca Villi. Popularny „El Guaje” w ostatnich dwóch spotkaniach Ligi Europejskiej nie grał, ponieważ był zawieszony za kopnięcie rywala, ale dzisiaj jest już w pełnej gotowości.
Jeśli chodzi o nieobecnych, to dużo bardziej osłabieni są goście, którzy będą musieli sobie radzić bez swojego czołowego zawodnika – Davida Silvy. Oprócz skrzydłowego reprezentacji Hiszpanii w zespole Valencii zabraknie Vicente i Mathieu. Trener gospodarzy, Gian Piero Gasperini, przy ustalaniu składu nie może brać pod uwagę kontuzjowanych Papastathopulosa i Modesto.

Ostatnich 5 spotkań:

13.12.2009 Lazio – Genoa 1:0
06.12.2009 Genoa – Parma 2:2
02.12.2009 Slavia Praga – Genoa 0:0
28.11.2009 Genoa – Sampdoria 3:0
22.11.2009 Livorno – Genoa 2:1

Ostatnich 5 spotkań:

12.12.2009 Valencia – Real Madryt 2:3
06.12.2009 Athletic Bilbao – Valencia 1:2
02.12.2009 Valencia – Lille 3:1
28.11.2009 Valencia – Mallorca 1:1
22.11.2009 Osasuna – Valencia 1:3

Nasz typ:
Over 2.5 (1.85 w Expekt)

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.