Analiza meczu: Tromso – Start

0

Rozgrywki w norweskiej Tippeligaen już się nam rozkręcił na dobre, na chwilę obecną jesteśmy po 10 kolejkach, a dzisiaj rozpoczną się zmagania kolejnej. Niespodziewanym liderem na chwilę obecną jest ekipa – Tromso, która podejmować będzie Start i jest to jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań tego dnia. Tromso ma trzy punkty przewagi nad drugim Rosenborgiem i tą przewagę na pewno będą chcieli jeszcze powiększać, gdyż tytuł mistrzowski byłby dla nich nie małym osiągnięciem. Start natomiast, przyzwyczaił nas do tego, że co sezon jest blisko czołówki, ale miejsce w pucharach europejskich nie udaje się mu wywalczyć. Teraz zanosi się na to sami, gdyż zespół ten plasuje się na 8 miejscu, z dorobkiem 15 punktów.

Start do tej pory poza własnym obiektem rozegrał 4 spotkania, a ich bilans przedstawia się następująco:
1 – zwycięstwo,
1 – remis,
2 – porażki.
Forma tej drużyny w ostatnim czasie, pozostawia wiele do życzenie, bowiem w pięciu poprzednich meczach przegrali oni aż trzy razy, notując przy tym jeden remis oraz jedno zwycięstwo. Nie tylko zła dyspozycja jest na niekorzyść przyjezdnych, ponieważ dzisiaj będą oni musieli radzić sobie bez kontuzjowanych takich piłkarzy, jak: Owello, Fevang i Goodson.

Całkiem inaczej wygląda sytuacja wśród ekipy gospodarzy, którzy znajdują się w bardzo dobrej formie, w ostatnim czasie zdołali oni zaliczyć trzy zwycięstwa, dwa remisy i co istotne – żadnej porażki. Zresztą w tym sezonie, do tej pory przegrali tylko raz i było to już dosyć dawno, bo 21 marca w meczu z Lillestrom. Tromso za to bardzo dobrze prezentuje się na własnym terenie, gdzie jak na razie rozegrali pięć spotkań:
4 – zwycięstwa,
1 – remis,
0 – porażek.
Sytuacja kadrowa również jest w jak najlepszym porządku, bowiem wśród gospodarzy na boisku dzisiaj, na pewno nie pojawią się tylko: Larsen i Norby.

W ostatnim pojedynku, w którym Tromso gościło Start, zobaczyliśmy pewne zwycięstwo (3:1) ówczesnych gospodarzy. Czy dzisiaj zobaczymy powtórkę z tamtej rywalizacji? Całkiem nie wykluczone, bo faworytami i to zdecydowanymi, zdają się być piłkarze gospodarzy, którzy w tym sezonie walczą o mistrzostwo Norwegii.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.