AO wśród panów!

0

Do Australian Open został jeszcze ponad miesiąc, ale Bwin już dziś daje nam szansę założyć się. Wskaż swojego faworyta do triumfu na AO! Bwin opiera się na rankingu ATP i w ten sposób dokonał wyceny szans poszczególnych zawodników na wygrania Wielkiego Szlema.
I tak, pierwszy w kolejce jest Djokovic. Serb w zeszłym roku wygrał większość tego, co tylko było do wygrania. Trumfator AO z poprzedniego roku potwierdził więc wysoką formę i na pewno będzie głównym faworytem do wygrania tych zawodów i w 2013 roku. Djokovic nie miał w zeszłym roku słabszych punktów, a w Australii wyjątkowo dobrze się czuje. Kurs 2.30

Drugi do tytułu jest wyjątkowo Murray. Brytyjczyk chyba po raz pierwszy od dłuższego czasu wyprzedził Federrara i Nadala, a to głównie dzięki dobrej postawie na Olimpiadzie oraz triumfie na wrześniowym Wielkim Szlemie. Na US Open Murray wygrał, co było jego pierwszym trofeum tego typu. Bwin liczy zapewne, że Brytyjczyk złapie wiatr w żagle i będzie się liczył również na AO 2013. Murray nie do końca jednak mnie przekonuje na ten nawierzchni i dużo więcej ma do powiedzenia na Szlemach w Waszyngtonie i Londynie, niż w Melbourne. Kurs 3.75

Dopiero trzeci w kolejce jest Federrer. Szwajcar notował kiepską końcówkę sezonu, oddał palmę pierwszeństwa w rankingu ATP i choć nadal trzeba się z nim liczyć, to tak naprawdę nie wiadomo, czy i ile federrer będzie w stanie utrzymać wysoką formę. Szwajcar ma już swoje lata, a wycieczki do Australii mogą go wkrótce przestać bawić. Sorry Fed, ale AO 2013 chyba nie dla ciebie. Kurs 4.75

Niecierpliwie czekam na powrót Nadala. Hiszpan długo nie gościł na zawodach, ale prawdopodobny jest jego powrót na AO. Tylko ten zawodnik w formie jest w stanie zatrzymać Djokovica. No chyba że odpali Ferrer albo Del Potro. Kurs 7.50.

Bwin wycenia nawet szanse Janowicza. Najwyżej rozstawiony zawodnik z Polski nie powinien mieć jednak zdaniem bukmachera wpływu na rywalizację na AO. Jego wygrana jest wyceniana po kursie 101.00

Już teraz otwórz konto na Bwin i odbierz swój darmowy bonus!

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.