Kolano Krzynówka do remontu

0

Jacek Krzynówek ma poważny problem z kolanem i nie wiadomo, kiedy wróci na boisko. – Ale na pewno nie kończę kariery. Łatwo się nie poddaję. Zrobię wszystko, by wrócić do pełnej sprawności – mówi pomocnik Hannoveru 96.
Zamieszanie wywołał tekst na łamach „Hannoversche Allgemeine Zeitung”. Gazeta cytowała trenera Hannoveru Andreasa Bergmanna, który stwierdził, że 96-krotny reprezentant Polski już nie wróci na boisko. – Kolano Jacka jest w takim stanie, że nie ma mowy o grze. Krzynówek jest bliski zakończenia kariery – miał powiedzieć na łamach największego dziennika w Dolnej Saksonii. Te słowa potwierdził Tadeusz Dąbrowski, były menedżer i bliski znajomy piłkarza. – Jacek na pewno nie będzie grał na pół gwizdka. Jeżeli nie wyzdrowieje, to da sobie spokój z piłką. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach – mówi Dąbrowski.
– Rozumiem, że wszyscy się martwią o moje zdrowie, ale nawet do głowy mi nie przyszło, by dać sobie spokój z graniem – podkreśla Krzynówek. Rzecznik prasowy Hannoveru 96 Andreas Kuhnt również nie przekreśla szans na powrót Krzynówka do pełnej sprawności. – Jacek ma problemy z kolanem, ale wszyscy w klubie liczymy, że niedługo się wykuruje i w rundzie wiosennej pomoże nam w walce o utrzymanie.
Wczoraj Krzynówek przyjechał do Polski na święta. Urlop ma wykorzystać na poszukiwanie specjalistów od rehabilitacji, którzy pomogą mu doprowadzić kolano do normalnego stanu. – Ustaliliśmy z Jackiem, że jeśli znajdzie w Polsce odpowiednich specjalistów, to będzie mógł się leczyć w ojczyźnie. Jeśli jednak nie uda się wyszukać odpowiednich rehabilitantów wówczas wróci do Hanoweru i na miejscu będziemy go dalej leczyć – mówi Kuhnt. – Te kłopoty z prawym kolanem to nic nowego, towarzyszą mi od bardzo dawna. I rzeczywiście jest tak, że mam szansę na znalezienie polskiego specjalisty. Na razie chcę się wyciszyć, niech ta noga odpocznie. A w styczniu zabieram się za kurację – opowiada polski piłkarz. – Tak czy inaczej, nie ma mowy, bym myślał teraz o kontynuowaniu kariery w polskim klubie. Nie ma takiej opcji ? podkreśla.

(Przegląd Sportowy)

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.