NBA: Ciąg dalszy kryzysu Byków?

0

?Byki? z Chicago przechodzą wyraźny kryzys. Podopieczni Toma Thibodeau przegrali dwa ostatnie mecze z Oklahomą Thunder i Houston Rockets w kiepskim stylu i ich pozycja na Wschodzie nie jest już tak komfortowa jak jeszcze przed tygodniem, tym bardziej, że zwyżkę formy sugerują koszykarze Miami Heat…

Problemy Chicago wiążą się z absencją Derricka Rose. Strata rozgrywającego Chicago jest bardzo widoczna i ma ogromny wpływ na postawę drużyny. Widać to było szczególnie w starciu z Rakietami, które gospodarze przegrali, bo tak naprawdę zabrakło im graczy, którzy potrafiliby przebić linię zasieków rywala i odegrać na zewnątrz bądź dograć piłkę do wysokich graczy. Pod nieobecność Rose`a ciężar gry na swoje barki wziął tercet Boozer ? Noakh ? Deng. Problem w tym, że w/w zawodnicy nie otrzymują odpowiedniego wsparcia od rezerwowych, co potwierdza tezę ekspertów, którzy są zdania, że Bulls to ekipa na rundę zasadniczą, ale nie na play ? off i w tym roku nic nie ograją. Chyba jednak za wcześnie na stawianie takich tez. Fakt faktem ? Chicago poza pierwszą piątką nie ma zbyt wielu wartościowych koszykarzy.

Podobne problemy mają jednak Bostończycy. Celtowie słabo rozpoczęli sezon, od bilansu 3-8, ale potem z meczu na mecz było tylko lepiej. Dla ekipy z TD Garden i wielu jej zawodników to tak naprawdę sezon prawdy, zważywszy na to, że jej trzon stanowią w dużej mierze gracze wiekowi. O kim mowa? Ray Allen, Kevin Garnett, Paul Pierce ? przyszłość tych graczy zależy od tego jaki wynik ?wykręcą? w tym sezonie. Doc Rivers i działacze Celtics myślą tylko o jednym ? Mistrzostwie NBA. I tak na dobrą sprawę trudno im się dziwić, bo ?Zieloni? kadrowo to nadal jedna z najmocniejszych drużyn w całej stawce.

Wracając do samego meczu to warto uwagę zwrócić uwagę na absencję w obu ekipach. Występ Derricka Rose to nadal niewiadoma i uzależniony jest od Toma Thibodeau. Z gry w ekipie gości do końca sezonu wyłączeni są Jeff Grenn i Jermaine Oneal, natomiast Mickael Pietrus nie zagra najprawdopodobniej do końca kwietnia. Jak skończy się zatem rywalizacja Byków z Celtami? O tym przekonamy się dzisiejszej nocy. Zobaczmy jak kształtują się kursy na to spotkanie…

Kurs na Chicago 1.42, zaś za wygraną Bostonu Tobet płaci 3.00

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.