Piłkarze solidarni ze zwolnionym trenerem

0

Nie tak wyobrażał sobie początek pracy w Manchesterze City nowy menedżer Roberto Mancini. Pierwszego dnia owszem były uśmiechy, uściski dłoni, obiecanki, że za rok drużyna będzie mistrzem Anglii, ale gdy przyszło do codziennej pracy, okazało się, że Włochowi wcale nie będzie łatwo współpracować z piłkarzami. Trzech z nich – Shay Given, Craig Bellamy i Kolo Toure – zamierzają opuścić klub w geście solidarności ze zwolnionym Markiem Hughesem.
O tym, że nowy menedżer City ciężko będzie musiał zapracować na swój autorytet, wiadomo było już od soboty. Tuż po tym, jak Hughes pożegnał się w szatni z drużyną, sześcioosobowa delegacja piłkarzy – właśnie z wspomnianymi zawodnikami na czele – udała się do gabinetu prezesa Gary’ego Cooke’a, by zaprotestować przeciwko zmianie trenera. Nic jednak nie wskórała.
Największym szacunkiem Walijczyka darzył jego rodak – Bellamy. Obaj z powodzeniem pracowali w Blackburn Rovers, dlatego Hughes mocno zabiegał o sprowadzenie napastnika także na City of Manchester Stadium. Co ciekawe, sprawa dokonanego w styczniu transferu (został kupiony za 14 mln funtów) prawie upadła, gdyż w kasie City zabrakło 250 tysięcy funtów. Wówczas Hughes zaoferował, że brakującą sumę wyłoży z własnej kieszeni. Wątpliwe, by na podobny gest zdobył się menedżer Tottenhamu Harry Redknapp, ale mówi się, że to właśnie on najchętniej odkupiłby od City walijskiego napastnika. Stanie się tak, jeśli rzeczywiście sprzeda do Celtiku Glasgow Robbiego Keane’a.
W cieniu tych spekulacji w drugi dzień świąt nastąpi oficjalny debiut Manciniego jako menedżera „The Citizens”. Stoke to rywal teoretycznie niezbyt wymagający, ale włoskiemu trenerowi kłopotów nie brakuje. City dopadła bowiem prawdziwa plaga kontuzji. Na pewno nie zagrają Nedum Onuoha, Wayne Bridge i Joleon Lescott. Pod znakiem zapytania stoi także występ Micaha Richardsa. Jak na złość wszyscy są obrońcami, a to właśnie z defensywą City mają największe problemy – w 17 meczach stracili 27 goli. A może być jeszcze gorzej, jeśli z klubu za kilka tygodni odejdzie Kolo Toure. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej przyszedł latem z Arsenalu za 12 mln funtów i został nawet kapitanem drużyny. Po ostatnim zamieszaniu w klubie stracił jednak ochotę na grę w City. – Wszyscy już myślą, kogo kupimy w styczniu, a ja się najbardziej martwię właśnie tymi kontuzjami. Żeby wygrywać, przede wszystkim trzeba się dobrze bronić, a w tej formacji mamy kłopoty. Najgorsze, że jesteśmy w okresie, kiedy meczów jest najwięcej – narzeka Mancini.

(Przegląd Sportowy)

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.