Bełchatów przy Okrzei.

0

Po wypuszczeniu z rąk wygranej z Górnikiem Łęczna oraz remisie w ostatniej kolejce z Ruchem Chorzów, Piast podejmie we wtorkowy wieczór będącą w słabej formie drużyną z Bełchatowa.

ZOBACZ OFERTĘ WILLIAM HILL

Piastowi w tym sezonie wyjątkowo dobrze gra się z Bełchatowem przy Okrzei. W Pucharze Polski drużyna Latala rozbiła 5:0 Brunatnych, a wiosną w lidzę zwyciężyła 3:1. Ponadto w ostatnim czasie podopieczni Marka Zuba prezentują się fatalnie i są głównym kandydatem do spadku. Jeśli gliwiczanie wygrają we wtorek swój trzeci mecz pod wodzą nowego trenera na swoim stadionie, to sytuacja gości mocno się skomplikuje. Jednak ci nie przewidują takiego scenariusza.

Niebiesko-czerwoni przegrywali na obiekcie przy Okrzei pięciokrotnie. Osiem meczów wygrali, a trzy razy dzielili się punktami. W ostatniej serii gier zremisowali 1:1 w Chorzowie z miejscowym Ruchem.

Dziesięć meczów bez zwycięstwa to fatalna seria GKS-u Bełchatów. Nie dziwi zatem ich aktualna sytuacja w tabeli. Ostatni raz bełchatowianie wygrali swój mecz 28 lutego, gdy na swoim stadionie pokonali Wisłę Kraków 3:1. Ostatnie zwycięstwo bełchatowian na wyjeździe miało miejsce w listopadzie tamtego roku, kiedy ich wyższość musiała uznać Jagiellonia Białystok.

SPRAWDŹ KURSY

Wtorkowy pojedynek obu zespołów będzie ich dziewiątym starciem w T-Mobile Ekstraklasie, a piątym ligowym meczem na Górnym Śląsku. Dwa z nich padały łupem bełchatowian. Te dwa zwycięstwa w delegacji są jedynymi na koncie Brunatnych w ich historii rywalizacji z Piastem na najwyższym szczeblu rozrywkowym. W pozostałych, pięć razy górą byli gracze z Okrzei, a raz padł bezbramkowy remis.

Mając w swoim składzie graczy pokroju Vassiljeva, Badii czy Wilczka, Piastunki nie powinny mieć kłopotu z wygraniem tego meczu, jednak GKS Bełchatów nie może już sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów, a musi zacząć je zdobywać.

Początek spotkania o godz. 20:30.

William Hill na zwycięstwo Piasta oferuje kurs 1.75, na remis natomiast – 3.50 z kolei na to iż zwycięży GKS – 4.50

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.