Po godzinie gry z Wolverhampton kibice Tottenhamu byli mocno zniecierpliwieni. Ich piłkarze grali słabo, sensacyjnie przegrywając 0:1. W 60. minucie jednak na chwilę znacznie się ożywili i zaczęli bić brawo. Nie oklaskiwali jednak dobrej akcji drużyny, ale wchodzącego na boisko Lukę Modricia.…
Czytaj więcej...